Montaż w gotowym lokalu nie musi oznaczać ponownego remontu. Wymaga jednak wcześniejszego zaplanowania trasy instalacji oraz zaakceptowania, że nie każdy przewód da się ukryć bez kucia ścian.
Najpierw powstaje trasa, dopiero później otwór w ścianie
Klimatyzator ścienny nie działa jako samodzielne urządzenie zawieszone w pokoju. Jednostkę wewnętrzną trzeba połączyć z agregatem przewodami chłodniczymi, okablowaniem i odpływem skroplin. To przebieg tej instalacji decyduje, gdzie pojawią się otwory, koryta maskujące lub niewielkie fragmenty zabudowy.
W mieszkaniu z balkonem najprostszy wariant często prowadzi przez ścianę zewnętrzną bezpośrednio za jednostką. Gdy klimatyzator ma znaleźć się dalej od balkonu albo agregat można ustawić tylko w określonym miejscu, trasa robi się dłuższa. Przewody można wtedy poprowadzić przy suficie, nad szafami, w narożnikach lub wzdłuż istniejącej zabudowy.
Dobra koncepcja nie polega wyłącznie na skróceniu instalacji. Uwzględnia również kierunek nawiewu, dostęp do filtrów, możliwość późniejszego serwisu i wygląd całego pomieszczenia.
Co można przygotować przed wizytą instalatora?
Wstępną ocenę ułatwiają zdjęcia pomieszczeń, balkonu i elewacji, a także rzut mieszkania z zaznaczonymi oknami. Materiały nie zastąpią oględzin w każdej sytuacji, ale pozwalają wcześniej wychwycić problematyczne miejsca i omówić możliwe warianty.
Przed ustaleniem terminu dobrze przygotować:
- zdjęcie ściany planowanej pod jednostkę wewnętrzną,
- zdjęcie balkonu, loggii lub miejsca przewidzianego na agregat,
- informację o grubości i rodzaju ściany, jeśli jest znana,
- rzut lokalu z wymiarami,
- zasady wspólnoty lub spółdzielni dotyczące elewacji i części wspólnych.
Power-System Klimatyzacja realizuje montaż klimatyzacji w Warszawie w mieszkaniach, domach i biurach, a zakres usługi można sprawdzić pod adresem https://powersystem-klimatyzacja.pl/oferta/klimatyzacja-warszawa/. Wycena może uwzględniać zdjęcia, plan lokalu albo oględziny na miejscu, zależnie od stopnia skomplikowania instalacji.
Widoczne koryta nie muszą psuć wnętrza
W gotowym mieszkaniu instalację najczęściej prowadzi się natynkowo w osłonach. Białe koryta są dobrze widoczne na ciemnej ścianie, ale można je poprowadzić wzdłuż krawędzi, za zasłoną lub nad wysoką zabudową. Czasem lepszy efekt daje dłuższa trasa, jeśli pozwala ukryć większą część przewodów.
Kucie ma sens przede wszystkim podczas remontu. Wtedy przewody można schować w bruzdach, a odpływ skroplin doprowadzić do przygotowanego punktu. W wykończonym lokalu taki wariant oznacza późniejsze szpachlowanie i malowanie, dlatego nie zawsze jest uzasadniony.
Osobnym rozwiązaniem bywa częściowa zabudowa instalacji. Niewielka maskownica wykonana przez stolarza lub ekipę wykończeniową może połączyć przewody klimatyzacji z istniejącą zabudową, zamiast pozostawiać osobny element na ścianie.
Odpływ skroplin potrafi zmienić cały projekt
Podczas chłodzenia na wymienniku jednostki wewnętrznej skrapla się wilgoć. Woda musi zostać odprowadzona w sposób ciągły i bezpieczny. Najprostszy jest odpływ grawitacyjny, ale wymaga zachowania spadku przewodu na całej trasie. Nawet niewielkie podniesienie po drodze może powodować zaleganie wody, kapanie albo nieprzyjemny zapach.
Jeżeli układ mieszkania nie pozwala uzyskać odpowiedniego spadku, stosuje się pompkę skroplin. Dzięki niej jednostkę można zamontować w miejscu niedostępnym dla odpływu grawitacyjnego. Trzeba jednak uwzględnić odgłos pracy pompki, dostęp serwisowy i konieczność jej okresowego czyszczenia.
Sposób odprowadzania wody dobrze ustalić przed wyborem ostatecznej lokalizacji urządzenia. Próba dopasowania odpływu do już zaakceptowanego układu często prowadzi do dodatkowych koryt lub zmiany położenia jednostki.
Jak wygląda dzień montażu w urządzonym lokalu?
Przed rozpoczęciem prac ekipa zabezpiecza strefę wiercenia oraz drogę prowadzącą do balkonu lub miejsca montażu agregatu. Meble stojące bezpośrednio przy ścianie trzeba odsunąć, a delikatne wyposażenie usunąć z najbliższego otoczenia. Samo wiercenie generuje pył, lecz jego rozprzestrzenianie można ograniczyć przez osłonięcie powierzchni i użycie odciągu.
Po zamocowaniu jednostek wykonywane są połączenia chłodnicze, elektryczne oraz odpływ skroplin. Układ wymaga sprawdzenia szczelności i wytworzenia próżni przed uruchomieniem. Dopiero później można ocenić temperaturę nawiewu, działanie sterowania i prawidłowy odpływ wody.
Przy typowej instalacji split większość prac koncentruje się w jednym pomieszczeniu i przy jednostce zewnętrznej. System multisplit obejmujący kilka pokoi oznacza więcej tras, przejść przez ściany i punktów wymagających zabezpieczenia.
Gotowe wnętrze narzuca kompromisy, ale nie przypadkowe rozwiązania
Instalacja klimatyzacji w Warszawie często odbywa się w mieszkaniach, których układu nie można już swobodnie zmienić. Ograniczeniem bywa zabudowana loggia, brak miejsca nad szafą, gruba ściana konstrukcyjna albo regulamin budynku dotyczący agregatów. Każdy z tych elementów wpływa na technikę wykonania.
Najlepszy efekt daje ustalenie priorytetów jeszcze przed rozpoczęciem prac. Dla jednej osoby najważniejsza będzie niewidoczna trasa przewodów, dla innej cichy nawiew przy łóżku, a dla kolejnej łatwy dostęp do serwisu. Nie zawsze da się osiągnąć wszystko jednocześnie.
Dobrze zaplanowany montaż pozostawia po sobie sprawne urządzenie, uporządkowaną instalację i wnętrze niewymagające napraw. W gotowym mieszkaniu właśnie sposób poprowadzenia przewodów, odprowadzenia skroplin i zabezpieczenia powierzchni najlepiej pokazuje różnicę między samym zawieszeniem klimatyzatora a prawidłowo wykonaną instalacją.